W 1362. odcinku serialu „M jak miłość”, który TVP 2 wyemituje 26 marca, odbędzie się w sądzie pierwsza rozprawa w sprawie ojcostwa Mai (Anna Wierzchoń). Wcześniej Artur (Tomasz Ciachorowski) pokaże swojej ukochanej, na co go stać. Zacznie grozić Izie (Adriana Kalska) i kobieta zorientuje się, że kochanek jest zdolny nawet do morderstwa!

W „M jak miłość” Marcin (Mikołaj Roznerski) w towarzystwie Budzyńskiego (Krystian Wieczorek) wpadną na korytarzu sądowym na Skalskiego. Ku zaskoczeniu Chodakowskiego, rywal zacznie go oskarżać, że jest złym ojcem. Złoży oficjalną skargę, w której napisze, że to Marcin jest odpowiedzialny za doprowadzenie do sytuacji, w której zabrano by mu Szymka (Stanisław Szczypiński).

Ostatecznie sędzia opowie się po stronie Marcina i zaleci wykonanie badań DNA, które odpowiedzą na pytanie, kto jest ojcem Mai. Skalski zapowie jednak Marcinowi, że nie zamierza składać broni i od razu zacznie kombinować, jak sfałszować wyniki badań.

Artur skontaktuje się z Stańczakiem (Jacek Grondowy), który obieca mu, że jeśli otrzyma określoną sumę pieniędzy, to jest w stanie sfałszować wyniki testu na ojcostwo.

Po rozprawie Iza spotka się z Marcinem w parku i przeprosi go za zachowanie Artura. Już wieczorem kobieta pożałuje swoich słów. Natomiast Chodakowski zda sobie sprawę, że powinien wyrwać byłą kochankę spod wpływu Artura. W przeciwnym wypadku może dojść do tragedii…

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!