Augustus był bezpańskim psem. Jednak, gdy został odnaleziony, był tak zaniedbany, że właściwie go nie przypominał i trudno było określić, jakim dokładnie jest zwierzęciem.

Ludzie, którzy spotykali tego biedaka na swojej drodze bali się go i zamiast mu pomóc, krzyczeli na niego i rzucali w niego kamieniami…

Na szczęście w końcu znaleźli się dobrzy ludzie, którzy postanowili mu pomóc.

Gdy wolontariusze z Heart of Alabama Save Rescue Adopt zaobaczyli jego zdjęcie, po prostu wiedzieli, że nie mogą tak tego zostawić. Pojechali w okolicę, w której się kręcił i zabrali go do siebie. Według nich był to najgorszy przypadek, z jakim mieli kiedykolwiek do czynienia…

Był leczony przez wiele tygodni.

W lecznicy przebywał bardzo długo. Potrzebował antybiotyków i codziennego żelowania całego ciała, aby powoli można było oczyszczać jego ciało ze skorupy, w którą zamieniła się sierść.

Gdy w końcu udało się pozbawić go tej zaschniętej, twardej warstwy, był całkowicie nagi, a jego skóra wyglądała, jak poparzona. Pracownicy HASRA nie mieli nawet pojęcia, jakiej rasy mógł być ten biedny psiak…

Kolejny etap leczenia stanowiły nawilżające kąpiele oraz zabiegi, m.in. z użyciem oleju kokosowego. Dzięki temu skrzywdzony przez życie czworonóg w końcu zaczął czuć się lepiej.

Mimo tego co przeszedł, zaufał ludziom znowu…

Na osoby, które mu pomagały patrzył z ogromna wdzięcznością oraz oddaniem. Im był zdrowszy i silniejszy, tym więcej miłości okazywał ludziom, którzy się nim zajmowali.

Pracownicy ośrodka, w którym przebywał postanowili, że założą dla Augustusa profil na Facebook’u. Zyskał on całkiem spore grono wielbicieli, którzy z zapartym tchem śledzili jego powrót do zdrowia. W końcu jedna z tych osób postanowiła, że zaadoptuje tego dzielnego psiaka.

Oto, jak wyglądał kilkanaście miesięcy później.

Nieprawdopodobne, że to ten sam pies!

Nikt nie mógł uwierzyć w to, jak bardzo zmienił się Augustus! Ma teraz wspaniałą i kochającą rodzinę i dom, na jaki zasłużył. W końcu jest szczęśliwy.

Widzicie, jak wiele potrafi zdziałać miłość i odrobina dobrej woli?

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz