Sieć handlowa Lidl ogłosiła, że jej pracownicy dostaną od marca podwyżki. Niemiecki sklep oferuje nawet o ponad 9% wyższą płacę od aktualnej. Jak to wygląda w praktyce?

Jak podaje next.gazeta.pl w mniejszych miejscowościach pracownicy Lidla będą od marca zarabiać minimum 2800 złotych brutto (ok. 2020 złotych netto). Natomiast w dużych miastach te kwoty będą wyższe. Tutaj minimalna płaca wyniesie około 3550 złotych brutto czyli ok. 2540 złotych netto.

Do pracy w Lidlu zachęcają również wzrastające tendencje zarobków. Po przepracowaniu roku wypłata wzrasta nawet do 2 950 – 3750 złotych brutto. Po dwóch latach zatrudnienia oferowane są kolejne podwyżki – od 3150 złotych zł do 4050 złotych brutto (ok. 2260 do ok. 2890 zł netto).

Oprócz tego pracownikom przysługują dodatki takie jak opieka medyczna czy bony świąteczne. Ma to zachęcić kolejne osoby do zatrudniania się w sklepie.

To pocieszające, że ciężka praca pracowników sklepów została w końcu dostrzeżona. Praca w marketach nie należy do łatwych i wiąże się nie tylko z dużym wysiłkiem fizycznym, ale trzeba też umieć rozmawiać z klientami, którzy nie zawsze są kulturalni.

Internauci zwrócili jednak uwagę, że teraz rząd powinien podnieść pensje pielęgniarkom czy nauczycielom. W tych zawodach często zarabia się mniej niż w marketach, a jest to równie ciężka praca, na dodatek o wiele bardziej odpowiedzialna. Zgadzacie się z tym?

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!