Cztery lata temu Ewa Coll złożyła papiery rozwodowe, chcąc się pozbyć z życia męża Bartosza Żukowskiego (44 l.). Jednak nie udało się załatwić tego w zgodzie. Para zacięcie walczy o majątek i opiekę nad córką Polą (10 l.). Każda kolejna rozprawa, a było ich już ponad dwadzieścia, kosztuje ich nie tylko dużo nerwów, ale i pieniędzy. Co więcej, od niedawna małżonka gwiazdora spłaca także jego długi.

W listopadzie 2016 r. sąd powierzył opiekę nad córką pary matce i zasądził alimenty 3 tys. zł miesięcznie. Aktor ich nie płaci, tłumacząc, że jest bez grosza. – Mąż twierdzi, że na wszystkich kontach bankowych ma zajęcia komornicze i nie może płacić trzech tysięcy miesięcznie na córkę. A zarazem mówi w sądzie, że wydaje tysiące złotych na dentystę i ubrania dla niej – powiedziała Coll w „Twoim Imperium”.

Kobieta twierdzi także, że jej mąż zadłużył ich wspólne mieszkanie, nie płacąc za czynsz i media. Nie spłaca także rat za samochód. – Już trzeci komornik ściąga z mojej pensji połowę za jego długi. Mąż ukrywa dochody, gra na zwłokę, ale kary za niepłacenie alimentów nie uniknie – zapowiada Coll.

Ale to początek ich finansowych problemów. Każda kolejna rozprawa, która ich czeka, to kolejne koszty. Według naszych wyliczeń koszty dotychczasowych batalii przekroczyły już 50 tys. zł – to opłaty sądowe oraz wynagrodzenie dla prawników, które w końcu trzeba będzie zapłacić.

Serialowy Walduś ze „Świata według Kiepskich” i jego żona nie mogą dojść do porozumienia w kwestii opieki nad dzieckiem i rozliczeń finansowych. Chodzi m.in. o wspomniane mieszkanie w Warszawie i majątek zgromadzony w ciągu kilku lat wspólnego życia.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!