Rowan Atkinson przez lata wcielał się w rolę Jasia Fasoli, dzięki czemu zyskał światową popularność. Dzisiaj 63-letni aktor nie chce już dłużej grać tej postaci. W programie „The Graham Norton Show” zapowiedział, że „Mr. Bean” więcej na ekranach się nie pojawi. Atkinson zrezygnował z roli, mając przeświadczenie, że zrobił wszystko, co mógł.

Pierwszy odcinek serialu o przygodach Jasia Fasoli wyemitowano w 1990 roku. Rowan Atkinson, wcielający się w rolę tytułowego bohatera, szybko podbił serca widzów nie tylko na Wyspach, lecz także w innych krajach. Produkcja odcinków trwała do 1995 roku. Później „Mr. Bean” był także tytułową postacią dwóch filmów pełnometrażowych. „Jaś Fasola: Nadciąga totalny kataklizm” w polskich kinach pojawił się w 1997 roku, a „Wakacje Jasia Fasoli” dziesięć lat później. 63-latek znany jest także z roli „Johnny’ego Englisha”.

Więcej produkcji o Jasiu Fasoli już nie będzie. Poinformował o tym sam Atkinson w programie „The Graham Norton Show”, emitowanym na antenie BBC. – Nie sądzę, żeby pojawił się jeszcze kiedykolwiek – stwierdził aktor, łamiąc serce wielu fanom. – Nie ma to sensu, jeśli wiesz, że zrobiłeś już wszystko, co mogłeś – dodał po chwili.

Co ciekawe, Rowan Atkinson nie czerpał wielkiej przyjemności z odgrywania roli Jasia Fasoli. – Bardzo, bardzo rzadko to, co robiłem, wydawało mi się zabawne – podsumował 63-latek, który przez lata rozbawiał do łez widzów na całym świecie.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!