Tiffany Burns z Teksasu jest matką dwóch synów. Zaszła w kolejną ciążę, która niestety nie okazała się być dla całej rodziny szczęśliwa. Nie mogli przywitać kolejnego członka rodziny, ponieważ mały Ezekiel zmarł w jedenastym tygodniu ciąży.

Doszło do poronienia, które kobieta ogromnie przeżyła.

Sześć miesięcy po tej tragedii zdecydowała się jednak podzielić ważnym dla niej zdjęciem na Facebooku.

To jest moja ręka, a na niej mój słodki Ezekiel. Urodził się 20 stycznia. Jego serce przestało bić, gdy miał zaledwie 11 tygodni i 2 dni. Biło mu serduszko, bo je słyszałam podczas badania. To był piękny dźwięk. Był żywy! Nie był tylko zarodkiem, a człowiekiem. Był doskonały. Spójrzcie na te paluszki. Czuję się dumna, że mogłam być jego mamą, choć trwało to zdecydowanie za krótko…

Nie sposób opisać bólu, który musi przechodzić matka w takiej sytuacji…

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz