Autumn Cayten to matka czwórki dzieci. Kobieta opowiada się po stronie ruchu antyszczepionkowego, nie miała jednak pojęcia jakie konsekwencje mogą mieć jej poglądy.
Matka udała się na pogotowie z najmłodszym dzieckiem po tym, jak jego rączka zaklinowała się między szczebelkami łóżeczka.

Kobieta nalegała, by zrobić prześwietlenie, choć pielęgniarki upierały się, że wszystko jest w porządku. Rodzicielska troska została odebrana jako podważenie autorytetu lekarza, gdyż sytuacja odwróciła się. W pewnej chwili tematem dyskusji stał się brak szczepienia u dzieci.

Okazało się, że cała czwórka nie jest zaszczepiona. Autumn bardzo zdenerwowała cała sytuacji, gdyż szpital zawiadomił opiekę społeczną o rzekomych zaniedbaniach matki.

Kilka dni później pracownicy opieki społecznej zapukali do drzwi kobiety, by porozmawiać o wizycie w szpitalu.

Podczas pierwszego spotkania został spisany protokół i sprawa wydawała się zamknięta. Jednak kilka dni później kobiecie zostały odebrane dzieci.

Autumn pozbawiono praw rodzicielskich. Pojawiło się także oskarżenie, że matka dopuszcza się przemocy wobec czwórki swoich pociech, czemu kobieta gorąco zaprzecza.

Sama Autumn uważa, że powodem odebrania dzieci były jej poglądy polityczne i religijne.

Nie zgadza się z obecną władza, która w ramach zemsty postanowiła odebrać jej ukochane dzieci, szczególnie, że podczas sporządzania pierwszego protokołu, Autumn nie była o nic oskarżona.

Rodzice mają prawo do dobrowolnego szczepienia swoich dzieci jak i również rezygnacji. Brak szczepień w takiej sytuacji nie powinien być żadną podstawą, by odebrać kobiecie dzieci i prawa rodzicielskie.

Autumn walczy o odzyskanie swoich pociech, jednak otwarcie przyznaje, że zaistniała sytuacja jedynie podgrzewa jej nienawiść do systemu.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!