Kim jest kobieta, która oskarża Jarosława B.?

29-letnia modelka twierdzi, że została zgwałcona przez Jarosława B. Do przestępstwa miało dojść w nocy z 12 na 13 kwietnia w hotelu w Sopocie. Domniemana pokrzywdzona twierdzi, że zna sportowca od dawna i jest jego dobrą znajomą. W poniedziałek została przesłuchana przez sąd w obecności prokuratora. We wtorek o godz 10:30 Jarosław B. został zatrzymany, po tym jak dobrowolnie zgłosił się na policję. Były piłkarz na komendę przyszedł w towarzystwie pełnomocnika.

Mieli spotkać się w sopockim hotelu i spędzić razem noc, podczas której – jak twierdzi modelka – została ona brutalnie zgwałcona. Swojemu pełnomocnikowi Mateuszowi Dończykowi z kancelarii Cogents w Sopocie przekazała, że podejrzewa, iż została także odurzona.

– W sobotę nad ranem wróciła do domu taksówką. Kiedy poczuła się lepiej, zgłosiła się do lekarza, który dokonał obdukcji, a następnie zgłosiła sprawę policji. W poniedziałek została przesłuchana przez sąd w obecności prokuratora oraz biegłego psychologa – informował Fakt24 mec. Dończyk. Jak podał Onet 29-latka we wtorek została po raz drugi przesłuchana.

Domniemana ofiara jest bardzo atrakcyjną kobietą i modelką. W internecie można znaleźć wiele jej zdjęć wykonanych przez profesjonalnych fotografów. Ma również swój profil na jednym z serwisów do fotomodelek. Na próżno jednak szukać jej w serwisach społecznościowych. Usnęła swój profil na Instagramie, nie ma jej także na Facebooku. Prawdopodobnie zrobiła to po zgłoszeniu gwałtu na policji.

Przedstawiciel modelki przekazał nam wcześniej, że jego klientka jest w bardzo złym stanie psychicznym, załamała się przez nienawistne komentarze, które pojawiły się w mediach po zatrzymaniu Jarosław B. Zapewnił, że jego klientce nie chodzi o zdobycie w ten sposób rozgłosu w głośnej sprawie.

Były piłkarz reprezentacji Polski został zatrzymany 16 kwietnia. Na policję w Sopocie stawił się sam. Jeszcze tego samego dnia przewieziono go do aresztu. Następnego dnia miał zostać przesłuchany, ale tak się nie stało. Nie usłyszał także zarzutów. Pełnomocniczka sportowca mec. Olga Jądraszko w rozmowie z Fakt24 powiedziała, że „oskarżenia kierowane przeciwko niemu nie są oparte na prawdzie”.

– Z uwagi dobro toczącego się postępowania w celu wyjaśnienia okoliczności wydarzeń z udziałem mojego klienta, na obecnym etapie pragnę powstrzymać się od udzielania dalszych komentarzy w tej sprawie. Na ten moment Jarosław B. nie został przesłuchany, ani nie zostały mu postawione żadne zarzuty. Poczekajmy na zakończenie śledztwa. Z uwagi na dobro dzieci i rodziny mojego klienta, chciałabym tym samym zaapelować do Państwa o powstrzymanie się od formułowania pochopnych wniosków i jednoznacznych ocen – napisała w oświadczeniu do mediów Olga Jędraszko, adwokat byłego piłkarza.