Mary-Kate i Ashley Olsen: co się stało z najsłynniejszymi bliźniaczkami show-biznesu? Dziś mało kto je rozpoznaje

Gwiazdy określane mianem „najbardziej znanych bliźniaczek świata”, czyli Mary-Kate i Ashley Olsen, z pewnością wytyczyły dosyć wstydliwą ścieżkę, po której podąża dziś kolejne pokolenie telewizyjnych celebrytek. Zobaczcie, jak zmieniły się dziecięce gwiazdy. Niejeden fan serialu „Pełna chata” nie będzie w stanie ich rozpoznać.

Wczesna kariera

Trudno jednak dziwić się problemom emocjonalnym, gdy zaczyna się karierę telewizyjną w wieku… trzech miesięcy. Siostry Olsen pojawiły się na szklanym ekranie praktycznie tuż po swoich narodzinach, a na planie hitowej „Pełnej chaty” zaczęły występować, gdy miały dziewięć miesięcy.

Przygniotła je sława

Można powiedzieć, że od tamtego czasu na dobre zagościły w show-biznesie. I choć niejedna osoba może zazdrościć im takiego startu, rosnąca z dnia na dzień popularność przysporzyła im również mnóstwa kłopotów.

Poważne problemy

Mary-Kate Olsen chętnie sięgała po alkohol, co zaowocowało omdleniami podczas oficjalnych spotkań i występów. U aktorki zdiagnozowano także anoreksję.

Skandale i afery

Media ponownie zwróciły na nią uwagę, gdy okazało się, że to w jej domu zmarł Heath Ledger, przedawkowując leki, na które nie miał recepty. Pojawiło się podejrzenie, że otrzymał je od Mary-Kate.

Media wieszczyły im upadek

Ashley również ma na swoim koncie liczne skandale, a tym najgłośniejszym był romans z samym Johnnym Deppem. Bliźniaczki z dnia na dzień traciły sympatię i przychylność widzów i trafiały na listę „gwiazd, które stoczyły się na dno”.

Gdzie się podział ich blask?

Choć ostatnio na próżno szukać afer z udziałem słynnych sióstr, to ich wygląd wciąż pozostawia wiele do życzenia. Wychudzone twarze, zapadnięte policzki, smutne spojrzenia i wystające kości – to tylko część „pamiątek” po burzliwych latach. Na próżno szukać również uśmiechów na ich twarzach. Czy to już koniec najsłynniejszych bliźniaczek świata?

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!