Justyna i Paweł nie wytrzymali. Weganie opuścili dom Wielkiego Brata!

W czwartek Justyna i Paweł podjęli decyzję, że chcą na własne życzenie opuścić dom Wielkiego Brata. Justyna od dłuższego czasu nie czuła się dobrze w programie. Przechodziła nawet załamanie nerwowe. Nastroju nie poprawiło nawet wejście jej chłopaka do domu Wielkiego Brata. Było wręcz przeciwnie. Justyna czuła się coraz gorzej. Co przepełniło czarę goryczy?

Justyna od samego początku pobytu w domu Wielkiego Brata nie czuła się w pełni akceptowana przez resztę grupy. Miała poczucie, że odstaje od reszty i nie jest do końca rozumiana. Zdawała sobie sprawę, że jej styl życia, wegańska dieta i głośne deklarowanie swoich poglądów, może sprawiać, że nie wszyscy będą ją lubić. Mimo wszystko przez kilkadziesiąt dni potrafiła znaleźć w domu swoje miejsce, polubiła się z kilkoma osobami i spędziła z nimi wiele niezapomnianych chwil.

Pojawienie się Pawła Grigoruka w programie odwróciło bieg zdarzeń

Z czasem jej nastrój znacznie się pogorszył. Justyna tęskniła za swoim chłopakiem, z którym od dłuższego czasu nie miała żadnego kontaktu. Ze względu na to, że jej chłopak również brał udział w castingach do programu, produkcja postanowiła uczynić go pełnoprawnym uczestnikiem „Big Brothera”. Paweł Grigoruk wszedł do domu Wielkiego Brata. Justyna oszalała ze szczęścia, ale jak się okazało tylko na chwilę. Wyglądało na to, że obecność chłopaka w domu pogorszyła jej stan. Na początku tygodnia Justyna przeszła załamanie nerwowe. W rozmowie z Pawłem wyznała, że ma już dość dalszego udziału w programie. W czwartek podjęła ostateczną decyzję, że chce opuścić dom Wielkiego Brata.

Co przelało czarę goryczy?

W domu Wielkiego Brata odbywał się „dzień szczerości”. W związku z tym uczestnicy otrzymali bardzo trudne zadanie. Musieli obejrzeć film, który zawierał negatywne komentarze innych domowników na ich temat. Justyna nie potrafiła zaakceptować tego, co usłyszała.

– Już nie wytrzymam. Nie chce się więcej w to bawić, nie chcę tu być. Nikt mnie tu nie rozumie. Już nie chcę być z tymi ludźmi. Niech oni sobie tutaj siedzą, bawią się, prześlizgują do finału, niech jedno z nich wygra se ten hajs. Ja tu po prostu nie pasuję i przyszłam tu w innym celu i najwidoczniej to był mój błąd, że nie wpadłam na to, że ten program będzie o czymś innym i taka osoba jak ja, będzie tu tylko kosmitką i kozłem ofiarnym. Ja już nie chcę się w to bawić, ja już mam dosyć – mówiła Justyna przez łzy.

Paweł nie chciał zostać w programie bez Justyny



Paweł Grigoruk biorąc pod uwagę stan psychiczny swojej dziewczyny postanowił, że dom opuszczą razem. Tym bardziej, że on również usłyszał na swój temat wiele nieprzyjemnych słów. – Po co nam to potrzebne było. Nie miał człowiek problemu, to poszedł do „Big Brothera”. To będzie teraz cytat mojego życia – podsumowała rozżalona Justyna.

Paweł i Justyna opuścili dom Wielkiego Brata w czwartek wieczorem.

W związku z tym, że Justyna była jedną z trzech osób nominowanych przez mieszkańców do opuszczenia domu, teraz głosować można już tylko na dwie osoby. W najbliższą niedzielę, decyzją widzów program opuści Kasia, albo Magda Zając.

Po odejściu Justyny i Pawła produkcja po raz pierwszy, po emisji odcinka opublikowała wstępne wyniki głosowania widzów. Wynika z nich, że w niedzielę Justyna i tak najprawdopodobniej opuściłaby program. Otrzymała dotychczas 63 procent wszystkich głosów, podczas gdy Kasia dostała ich zaledwie 5, zaś Magda Zając – 32.