Malissa Sergent Lewis jest nauczycielką i uczy w szkole podstawowej w Kentucky. Któregoś dnia kobieta zaspała i była spóźniona. Postanowiła więc pojechać do pracy inną drogą. Krótszą i mniej uczęszczana. W pewnym momencie na środku jezdni dostrzegła czarną, foliową torbę.

Zatrzymała się i chciała zobaczyć, co to takiego. Zaniepokojona wyszła z auta z telefonem komórkowym w dłoni. Postanowiła wszystko nagrać.

W pewnym momencie zorientowała się, że torba się rusza. Była przerażona, wiedziała, że w środku może być np. dzikie zwierzę.

Mimo strachu otworzyła torbę. Okazało się, że w środku był uroczy, czarny szczeniaczek. Nie mógł mieć więcej niż 8 tygodni. Przerażony maluch na jej widok od razu się ucieszył. O dziwo nie był nieufny, ale zaczął do niej lgnąć – podaje Little Things.

Malissa zabrała psiaka ze sobą do szkoły. Nagranie zamieściła w sieci i napisała list otwarty do człowieka, który nie miał serca i porzucił zwierzaka. Kiedy przywiozła zwierzę do domu, stało się jasne, że piesek zostanie u niej na zawsze. Szybko podbił serca wszystkich domowników, w tym trzech synów nauczycielki.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz