Rodzice Aarona 14 lat temu przeżyli koszmar. Ich 19-letni wówczas syn został zastrzelony przez osobę z przejeżdżającego obok samochodu, która nigdy nie została złapana. Pomimo rozpaczy, rodzina musiała pogodzić się z tą stratą.

Nikt z nich nie spodziewał się, że 14 lat później spotka ich coś takiego.

Aaron jeszcze w szkole, w ramach projektu napisał list. Jego adresatem był on sam, tylko, że w przyszłości. Chłopak podzielił się w nim swoimi marzeniami, planami i obawami, odnośnie swojej przyszłości. Wszystkie listy przechowywał nauczyciel Daryl Hutchins, który miał je odesłać swoim uczniom po 10 latach.

Minęło 14 lat, zanim faktycznie zaczął to robić. Szukając swoich uczniów dowiedział się o śmierci Aarona. Postanowił skontaktować się z jego bliskimi. Kiedy list w końcu trafił do rodziny, była to dla nich wyjątkowa chwila. Poczuli, jakby ich ukochany syn i brat znowu był tuż obok.

Okazało się, że chłopak potrafił też dobrze ocenić przyszłość swojego kraju. Przewidywał, że prezydentem zostanie czarnoskóry mężczyzna i tak też się stało, kiedy na fotelu głowy państwa zasiadł Barack Obama. Zastąpić miała go kobieta. Czy to znaczy, że Hilary Clinton wygra wybory? Będziemy czekać na odpowiedź.

List miał dla rodziny ogromną wartość. Pomimo upływu lat, taka wiadomość od ich zmarłego syna była czymś naprawdę wyjątkowym.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz