W najnowszym wywiadzie dla tygodnika “Wprost” Ewa Kasprzyk odsłania swoje podejście do tematu dojrzałości. I zaskakuje śmiałym wyznaniem. “Wszyscy się spodziewają, że kobieta po sześćdziesiątce powinna czołgać się w stronę cmentarza. A ja wolę się kojarzyć z seksem niż z geriatrią” – przekonuje artystka.

Ewy Kasprzyk chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Aktorka ma na swoim koncie wiele ról, które przeszły do historii polskiego kina. Nigdy też nie bała się grać postaci kontrowersyjnych, a niekiedy nawet wyzywających. Jak tłumaczyła w jednym z wywiadów, właśnie takie wyzwania aktorskie dodają jej pewności siebie.

Ewa Kasprzyk znana jest także z tego, że nie ma dla niej wstydliwych tematów do dyskusji. W najnowszym numerze tygodnika “Wprost” ukazał się wywiad, w którym aktorka mówi na temat seksualności dojrzałych kobiet. Zdradza między innymi, czy seks kobiet po pięćdziesiątce faktycznie może być udany.

“Naukowcy dowiedli, że po siedemdziesiątce kobieta może mieć lepszy orgazm niż w latach młodości. Choćby sanatorium w Ciechocinku jest przykładem, że seksualność czy pożądanie w człowieku nie gaśnie z wiekiem” – powiedziała aktorka.

A co Kasprzyk myśli o związkach starszych kobiet z młodszymi partnerami? Według niej kobieta w pewnym wieku potrzebuje młodszego kochanka.

“To czysta biologia, nieodwracalne prawa natury. Młodsza dziewczyna lubi starszych, bo chce czuć się zaopiekowana, mieć finansową stabilizację. A później to się odwraca, bo kobieta starsza chce przeżyć coś szalonego, romantycznego, więc ugania się za młodzikami. A jeśli nie, to czasem w ogóle nie uprawia seksu, mówiąc: “Z młodym się wstydzę, ze starym się brzydzę” – wyznała gwiazda.

Ewa Kasprzyk ma zupełnie inne podejście do dojrzałości niż większość kobiet. I z pewnością pozytywnie zaskakuje fanów.

“Wszyscy się spodziewają, że kobieta po sześćdziesiątce powinna czołgać się w stronę cmentarza. A ja wolę się kojarzyć z seksem niż z geriatrią” – mówi artystka – “Każda dziesiątka przybliża nas do zasłonięcia wszystkich luster w domu. Nie chcę nazywać siebie „kobietą w starszym wieku”. Wolę o sobie i koleżankach mówić „kobiety dojrzałe”. Wiek to tylko PESEL, reszta jest w naszej głowie” – dodaje.

Źródło: fakt.pl

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!