Jest już gotowy projekt ustawy dotyczącej emerytur dla matek, które wychowały co najmniej czworo dzieci. Od 1 stycznia 2019 r. mają one zyskać prawo do minimalnej emerytury. Państwo zapłaci za to prawie miliard złotych rocznie. To nie jedyny pomysł mający docenić matki.

Prawo i Sprawiedliwość w kwietniu zapowiedziało, że kobiety, które urodziły co najmniej czwórkę dzieci, zyskają prawo do emerytury minimalnej. Na dzień dzisiejszy wynosi ona 1029,80 zł brutto.

Jak powiedziała wicepremier Beata Szydło, jest gotowa pierwsza wersja projektu ustawy w tej sprawie.

“Jeśli będzie akceptacja premiera, skierujemy go do konsultacji. Chcemy, żeby odbyły się one w okresie wakacyjnym, a we wrześniu ustawa mogłaby trafić do Sejmu. Od nowego roku mogłaby zacząć obowiązywać” – powiedziała wicepremier w wywiadzie dla “Gościa Niedzielnego”

Według pierwszych, wewnętrznych szacunków koszt wprowadzenia takich świadczeń wyniesie 915 mln zł.

Jak przekonuje rząd, projekt powstał aby docenić matki, które poświęciły się wychowaniu dzieci. Mają one otrzymać najniższą emeryturę, nawet jeśli nigdy nie pracowały. Dla tych, które są już na emeryturze, ale jest ona niższa niż tysiąc złotych, przewidziano natomiast podwyżkę.

“Mamom, które są czynne zawodowo, ale też mają co najmniej czworo dzieci, zaproponujemy możliwość przeliczenia wyższej emerytury – dodała Beata Szydło.

W rządzie trwa również dyskusja na temat specjalnej premii dla matek, które szybko urodziły drugie dziecko. Nadal nie wiadomo, ile miałby wynosić czas między urodzeniem dzieci. Wcześniej mówiono o dwóch latach przerwy. Jak powiedziała wicepremier, te pieniądze nie będą jednak wypłacane w formie gotówki, ale na przykład w postaci przywilejów emerytalnych w przyszłości.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!