Edyta Górniak mówi o chorobie. Spisała testament

Edyta Górniak była gościem w programie „W roli głównej” prowadzonym przez Magdalenę Mołek. W rozmowie z dziennikarką wyjątkowo dużo mówiła o śmierci. Górniak przyznała, że myśli o niej, od kiedy zaczęły się jej problemy ze zdrowiem. Artystka spisała nawet testament, żeby zabezpieczyć w ten sposób przyszłość swojego syna.

Edyta Górniak w swoim życiu udzieliła wielu wywiadów. Duże poruszenie wywołał jednak jeden z ostatnich. Wokalistka pojawiła się w programie „W roli głównej” prowadzonym przez Magdę Mołek. Duża część rozmowy została poświęcona śmierci. Górniak szczerze przyznała, że od jakiegoś czasu często o niej myśli.

Smutna wizja odejścia pojawiła się w głowie piosenkarki w momencie jej choroby. Nie zdradziła jej nazwy, ale z opisu wynika, że nie jest to błahostka. – Myślę o śmierci. Pierwsze myśli zaczęły się, gdy straciłam trochę zdrowia. Bardzo długo chorowałam i ten ból fizyczny dał mi w kość. Dzielnie znoszę turbulencje emocjonalne, ale ból fizyczny jest dla mnie trudny. Przez wiele tygodni nie ustępował. Nie działały leki przeciwbólowe, kroplówki, nic – wyznała na wizji. 

W rozmowie z Mołek przyznała, że myśl o śmierci tak bardzo ją przejęła, że spisała testament. Ma nawet za sobą poważną rozmowę ze swoim 14-letnim synem Allanem. Piosenkarka porozmawiała z nim o pieniądzach, które dostanie po niej w spadku. Wyjaśniła mu, w jaki sposób może uzyskać do nich dostęp. –  Usiadłam wtedy z Allanem i powiedziałam mu, ile mamy pieniędzy i gdzie one są. Jak ma postępować, żeby je zdobyć. On wie, że to wszystko jest też w testamencie i wie, że to jego – powiedziała Górniak.