Strona główna Magazyn Dziewczynka powiedziała mamie, że tata dotyka jej miejsc intymnych. Zaczęła się go...

Dziewczynka powiedziała mamie, że tata dotyka jej miejsc intymnych. Zaczęła się go nawet bać

Pani Ewa urodziła się na Śląsku. Po ślubie zamieszkała wraz ze swoim mężem w Czeskim Cieszynie, gdzie mężczyzna miał dobrą pracę. Para doczekała się dwóch córeczek, które obecnie mają 5 i 7 lat. Niestety, przez to, co się stało, zatroskana mama musiała wyprowadzić się z dotychczasowego miejsca zamieszkania i zabrać ze sobą dzieci…

Starsza córka nie do poznania

Kiedy na świecie pojawiła się druga córeczka szczęśliwego dotąd małżeństwa, starsza zaczęła bardzo dziwnie się zachowywać. Była humorzasta i bardzo smutna. Pani Ewa sądziła, że wszystko to wynika z zazdrości o młodszą siostrę i jest przejściowe.

Prawda wyszła w końcu na jaw

Noworodek często budził się w nocy więc 2-latka spała w drugim pokoju z ojcem. Zresztą wówczas to głównie on się nią zajmował, m.in. kąpał ją. Pewnego dnia jednak zrobiła to mama. Zauważyła, że córeczka dosłownie wzdryga się na każdy dotyk. Wydało jej się to podejrzane, ale póki co, nic nie powiedziała. Dopiero kiedy zobaczyła, że dziewczynka ma zaczerwienione okolice miejsc intymnych i wyznała jej, że boli ją pupą, zaczęła delikatnie podpytywać, co się stało i dlaczego tak jest. To, co powiedziała jej córka, sprawiło, że omal nie straciła przytomności.

Szybka reakcja mamy

Przerażona dziewczynka ze łzami w oczach wyznała, że tata często budzi ją w nocy, bo dotyka ją TAM. Dodała też, że właśnie z tego powodu bardzo często ma problem ze wstawaniem do przedszkola. Przerażona mama od razu zawiadomiła policję. Dziewczynką zajął się psycholog dziecięcy. To, co od niej usłyszał, dosłownie mrozi krew w żyłach. Niestety, ostatecznie zeznania dziewczynki uznano za niewiarygodne. Wszystko przez to, że musiały być tłumaczone z polskiego na czeski.

Kolejne kroki

Zdesperowana mama postanowiła, że nie ma innej możliwości, niż powrót z córeczkami do Polski. Od razu w sądzie w Czechach złożyła także i pozew o rozwód. Dziewczynki znajdowały się pod jej opieką, bo w sprawie ich ojca rozpoczęło się już postępowanie. Kolejne przesłuchania i ekspertyzy jasno wskazywały na to, że starsza córka pani Ewy była molestowana. Bała się swojego ojca i pod żadnym pozorem nie chciała go spotkać. Psychologowie stwierdzili również, że potrafi ona rozróżnić dotyk, który związany jest z higieną jej ciała, a ten niewłaściwy.

Postępowanie jednak umorzono

Czeski sąd uznał tłumaczenia ojca za prawdziwe. Wtedy Pani Ewa zaczęła szukać pomocy w polskim sądzie. Zawiadomiła prokuraturę w Bielsku-Białej o popełnieniu przestępstwa. To jednak niczego nie zmieniło. W Polsce sąd miał to samo zdanie, co w Czechach.

Eksperci badający dziewczynkę, nie mieli natomiast wątpliwości, że padła ona ofiarą molestowania seksualnego własnego ojca. Niestety, biegli powołani przez prokuraturę byli zupełnie innego zdania. W Polsce sprawę również umorzono. Najstraszniejsze w tym wszystkim jest to, że ojciec właśnie podjął kroki, aby odzyskać córki. Pani Ewa czuje się bezradna.

*Zdjęcia mają charakter poglądowy

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz