Dziennikarz zapytał Piotra Żyłę o sytuację rodzinną. Skoczek błyskawicznie odpowiedział

32-letni Piotr Żyła obrał zupełnie inną taktykę wobec mediów z początkiem sezonu. Stronił od wywiadów i dziennikarzy. Przełamać tę złą passę postanowił wysłannik Super Expressu, który chciał nieco więcej dowiedzieć się od skoczka. Zadawał krótkie pytania i takie, które z tych bardziej oficjalnych zmierzały w stronę zdecydowanie prywatną.

Gdy jednak doszedł do tematu związku, Piotr Żyła zmienił temat.

Zainteresowanie mediów tą parą wynika głównie z tego, że w publiczny sposób próbowali przepychać się słownie, a to jak wiadomo, jest bardzo ciekawy temat dla prasy

Pod koniec listopada para się rozwiodła i zaczęła nowe życie. Jednak Piotr Żyła nie wypowiadał się zbyt ochoczo na tematy rodzinne, dlatego po niedzielnym konkursie Pucharu Świata w Zakopanem dziennikarz Super Expressu podjął próbę wyciągnięcia jakichkolwiek informacji od skoczka.

„Czy to, że Pan nas unika to jest pana własna decyzja, czy ktoś panu tak podpowiedział?” – zapytał dziennikarz Super Expressu

Piotr Żyła nie ominął tego pytania, ale odpowiedział:„Są zawody, po zawodach jak najbardziej można porozmawiać, ale w trakcie to nie do końca jest wskazane”.

Wydawało się, że rozmowa będzie jeszcze trwać chwilę, ale wszystko skończyło się wraz z pytaniem:„Czy osiągnął pan już wewnętrzną równowagę po przykrych doświadczeniach rodzinnych?”

Piotr Żyła zaśmiał się, założył czapkę i śmiejąc się, odpowiedział:„Kurde, ale śniegu tu dużo nasypało!”.

Dobra riposta? A może mógł zdradzić nieco więcej?