Gdy Mary Grundum była w ciąży, usłyszała od lekarzy, że jej dziecko urodzi się ze zdeformowaną buzią. Okazało się, że jej nienarodzony syn Dominik cierpiał na rzadką chorobę – przepuklinę mózgową.

Oznaczało to, że mózg rozwijał się poza jego czaszką. Specjaliści od razu zaczęli namawiać rodziców na aborcję, jednak ci nie zgodzili się.

Z czasem okazało się, że Dominik cierpi także na rozszczep twarzy.

Gdy chłopiec przyszedł na świat Mary i jej mąż Mark trafili na lekarza, który obiecał się im pomóc. Wielu innych specjalistów dziwiło się, że małżonkowie zdecydowali się na utrzymanie ciąży. Maluszkowi groziło kalectwo. Jednak doktor Mear zrobił wszystko, aby przywrócić mu zdrowie i żeby jego buzia wyglądała tak, jak buzia innych dzieci.

Dominik przeszedł skomplikowaną operację, ale udało się! Zniekształcenia na jego twarzy zostały zminimalizowane.

Dzisiaj jest szczęśliwym i pełnym energii chłopcem, a jego rodzice kochają go z całych sił!

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz