Decydując się na zatrudnienie opiekunki, kierujemy się przede wszystkim dobrem dziecka.Chcemy, żeby przy tej jednej, często obcej osobie, czuło się jak najbardziej pewnie, spokojnie i komfortowo.Skąd jednak wiemy, co dzieje się z naszym dzieckiem po zamknięciu drzwi? Skąd pewność, że ta miła i sympatyczna osoba, której powierzamy dziecko, nie zmienia się w kogoś zupełnie innego, gdy nas nie ma?

Dzieci, zwłaszcza małe, nie poskarżą się nikomu, jeśli dzieje się coś złego, dlatego wielu rodziców dręczonych wizjami rodem z horroru decyduje się na kamerki lub podsłuchy. Poniższe przypadki pokażą, że czasem jest to bardzo słuszna decyzja.

Jedna z kamer zarejestrowała opiekunkę biegającą z owiniętym dookoła szyi kocem, który służył jej za pelerynę. Powiecie: co w tym dziwnego, jeśli bawiła się z dzieckiem? Otóż to, że show nie było zorganizowane dla dziecka, które nie widziało nic z perspektywy łóżeczka. Okazało się, że supermocy opiekunce dodawały narkotyki.

W kolejnym przypadku rodzice zainstalowali kamerę po tym, jak dziecko w krótkim czasie bardzo dużo schudło. Szybko okazało się, co jest tego przyczyną. Kobieta miała za zadanie opiekować się dzieckiem do momentu, gdy maluch zje obiad i położy się spać. Chcąc przyśpieszyć upragnioną chwilę zakończenia pracy, dawała dziecku symboliczną porcję jedzenia, wyrzucając resztę. Tym samym przyśpieszyła także koniec swojej kariery opiekunki.

A czy wy znacie jakieś historie szalonych lub nieodpowiedzialnych opiekunek? Koniecznie podzielcie się z nami w komentarzu. I nie zapomnijcie ostrzec znajomych!

Źródło: viralnova.com

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz