Rośnie liczba pacjentów, u których diagnozowane są choroby odkleszczowe. Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny od początku roku do 15 maja zanotowano 5129 przypadków boreliozy. W ubiegłym roku w analogicznym okresie zachorowań było o 1636 mniej.

Raporty epidemiologiczne z ubiegłego roku również nie pozostawiają wątpliwości. W 2016 roku liczba chorych była rekordowa. Oficjalnie stwierdzono 21 220 przypadków boreliozy, co oznacza prawie dwukrotny wzrost w porównaniu z rokiem poprzednim.

A to nie wszystkie zachorowania, bo niektóre z nich nie są oficjalnie zgłaszane. Przywoływane dane najczęściej dotyczą jedynie poważnych przypadków.

Rozmnażaniu kleszczy sprzyja zmieniający się w naszym kraju klimat. Są to ponadto pasożyty niezwykle wytrzymałe. Część naukowców jest zdania, że byłyby one zdolne przetrwać wojnę atomową.

Borelioza to nie jedyna choroba odkleszczowa. Bardzo groźne jest również kleszczowe zapalenie mózgu, które w Polsce diagnozuje się rocznie u ok. 250 osób. Najwięcej zachorowań notuje się w województwach podlaskim, warmińsko-mazurskim i mazowieckim (powyżej 100 przypadków rocznie).

Choroby odkleszczowe zdarzają się częściej również w województwie dolnośląskim, małopolskim, lubelskim i podkarpackim (w ciągu roku rozpoznaje się od 50 do 100 przypadków kleszczowego zapalenia mózgu). Najrzadziej choroba ta diagnozowana jest na Kujawach, Pomorzu i w Wielkopolsce (mniej niż 10 zachorowań).

Przypadki kleszczowego zapalenia mózgu pojawiają się ostatnio również w tych krajach, w których jeszcze do niedawna wcale o niej nie słyszano, np. w Holandii. Odnotowano również wzrost zachorowań na Litwie i w Niemczech.

Badanie kleszcza – czy ma sens?

W Polsce kleszcze zaczynają żerować na przełomie kwietnia i maja. Pozostają aktywne aż do późnej jesieni. Szczyt zachorowań na choroby przenoszone przez kleszcze przypada na miesiące od maja do początku sierpnia oraz we wrześniu.

– W przypadku ukąszenia przez kleszcza istnieją dwa algorytmy postępowania – podpowiada dr Krzysztof Majdyło, specjalista chorób wewnętrznych, członek Międzynarodowego Stowarzyszenia Boreliozy i Chorób Odkleszczowych.

– Pierwszy zaleca obserwację pacjenta i podanie mu antybiotyku w chwili, gdy na ciele pojawi się rumień. Drugi natomiast, który zresztą stosuje się coraz częściej i który rekomenduje ILADS (Międzynarodowe Stowarzyszenie Boreliozy i Chorób Towarzyszących), zakłada podanie antybiotyku profilaktycznie po ukąszeniu kleszcza.

Terapia trwa dwa tygodnie i jest w pełni uzasadniona. Czekanie aż pojawi się rumień jest ryzykowne, bo po pierwsze zmiana skórna nie zawsze występuje, a po drugie może pozostać niezauważona (np. na owłosionej skórze głowy) – wyjaśnia ekspert.

Duży sens ma popularne w ostatnim czasie badanie DNA kleszcza. Najczęściej wykonuje się jego badanie molekularne (genetyczne, PCR) w kierunku borrelia burgdorferi. By je przeprowadzić, nie trzeba do laboratorium dostarczyć kleszcza w całości (wystarczy jego fragment, pajęczak może być ponadto zmiażdżony).

Jeśli wynik testu będzie negatywny, o kleszczu można zapomnieć. Wynik pozytywny natomiast nie jest równoznaczny z tym, że pacjent został zainfekowany – mówi dr Krzysztof Majdyło.

– By się o tym przekonać, należy wykonać badania serologiczne, tzn. poziomu przeciwciał (Borelioza IgG i Borelioza IgM oraz bardziej specjalistyczne badania Borelioza IgG i IgM metodą BLOT) – dodaje.

Jak chronić się przed kleszczami?

Podstawowe znaczenie w zapobieganiu chorobom przenoszonym przez kleszcze mają działania profilaktyczne, które obejmują:

  • stosowanie środków odstraszających kleszcze,
  • szczelną osłonę skóry podczas pobytu na terenach łąkowo-leśnych (długi rękaw, długie spodnie, wysokie skarpety naciągnięte na nogawki lub spodnie z ściągaczami, czapka z daszkiem, ubranie jasnego koloru, na którym łatwo da się zauważyć pełzającego pajęczaka),
  • dokładne kontrolowanie skóry po każdym powrocie z terenów łąkowo-leśnych, zwłaszcza w okolicach pokrytych delikatną i wilgotną skórą (pachy, pachwiny, fałdy skórne, za małżowinami usznymi).
Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz