W Bielawie (województwo dolnośląskie) kobieta próbowała podpalić stację benzynową. Nie dopuścili do tego klienci stacji – jeden z nich wyrwał kobiecie pistolet z dystrybutora i odebrał zapałki. Kobieta uciekła z miejsca zdarzenia jeszcze przed przybyciem policji. Jak ustalił Fakt24, 41-letnia kobieta została już zatrzymana.

Chwile grozy przeżyły osoby przebywające w czwartek około godziny 17.00 na stacji paliw Intermarche w Bielawie. W pewnym momencie do butli z gazem podeszła kobieta i zaczęła rzucać w ich kierunku palącymi się zapałkami. Kiedy zwrócono jej uwagę, postanowiła zmienić strategię: chciała podpalić paliwo, które uprzednio wylała z dystrybutora. Wszystko zarejestrowały kamery.

– Kobieta podeszła do dystrybutora paliwa, rozlała nieznaczna ilość benzyny, a następnie próbowała ją podpalić, ale przeszkodził jej w tym klient stacji. Kobieta zbiegła, ale szybko udało się nam ustalić jej tożsamość – mówi w rozmowie z Fakt24 podinspektor Mariusz Furgała z dzierżoniowskiej policji. Sprawczynią okazała się 41-letnia mieszkanka Bielawy. Policjanci zatrzymali ją poza jej miejscem zamieszkania. Była kompletnie pijana – miała 2,14 promila alkoholu we krwi. Na razie nie wiadomo, dlaczego próbowała podpalić stację.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz