Cezarego Pazury nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Mało który polski aktor może poszczycić się dziś tak bogatym dorobkiem filmowym, teatralnym oraz serialowym co on. I to nie tylko w polskich filmach. Wielu z nas kojarzy go z roli policjanta w 13-tym posterunku, inni z roli Jurka Kilera w przebojowej komedii Juliusza Machulskiego, zaś nieco starsi fani dobrze znają jego role z Pogranicza w ogniu.

Oczywiście jest to tylko mały ułamek dorobku artystycznego tego aktora. Wielu z nas kojarzy go jako człowieka pogodnego. Nie ma w tym nic dziwnego, od wielu lat rozśmiesza nas w filmach, serialach czy podczas występów kabaretowych. Mało kto jednak wie, że jego życie, szczególnie w pewnym momencie nie było tak wesołe. Jego pierwsza żona zgotowała mu prawdziwe piekło.

scena z: Cezary Pazura, SK:, , fot. Niemiec/AKPA

Cezary Pazura nigdy nie zatajał tego, że jego pierwsza żona była uzależniona od wielu używek. To właśnie przez te używki rozpadło się ich małżeństwo. Teraz jednak, z książki Cezarego dowiadujemy się o tym co tak naprawdę się działo w jego życiu.
Zaczęło się od zwykłego popijania. Nieco później Żaneta, bo tak na imię miała była żona Cezarego Pazury, zaczęła się ukrywać ze swoim piciem. Trwało to bardzo długi czas, a sam aktor coraz częściej widział swoją nietrzeźwą żonę. Z czasem zrozumiał, że zachowuje się ona jak typowe, uzależnione osoby, dlatego postanowił zaprowadzić ją na terapię.

Oczywiście początkowo żona była mu wdzięczna. Choć za każdym razem kończyło się to powrotem do nałogu. Z czasem dużą rolę zaczęły również odgrywać narkotyki. Sam alkohol Żanecie już nie wystarczał. Pomimo obietnic, że zaczną nowe życie, nic się nie zmieniało.

Do Żanety przychodził zakochany w niej mężczyzna, również narkoman. Często szarpał on Cezarego. Dochodziło do bójek. Jego żona zaś ciągle powracała do używek.

Wsparcia Cezaremu udzielił Bogusław Linda, chwilę po tym, jak Żaneta zrobiła mu na planie „Psów” potężną awanturę. Kilka dni później wyszła z domu i już nie wróciła, zostawiając Cezarego samego z małą córką. Jedyne wieści jakie otrzymywał on przez długi czas o żonie, to fakt, że jest winna komuś pieniądze. Cezarego odwiedzali wierzyciele Żanety. Po jakimś czasie zdecydował on się na rozwód. Odnalazł żonę w ośrodku odwykowym, jednak nie został on tam przyjęty ciepło. Ludzie, którzy tam pracowali i się leczyli obrażali aktora, mówili, że dręczy on tym rozwodem swoją chorą żonę. Rozwód odbył się zaocznie nieco później.

Córka aktora tak naprawdę nigdy nie poznała bliżej mamy, choć do końca miała nadzieję, że to się zmieni. Jedna pewnego dnia, gdy ta była już dorosła, do Cezarego i jego córki dotarły wieści, że Żaneta nie żyje.

Jak widzimy, fakt, że ktoś jest gwiazdą, czy fakt, że ktoś jest znany ze swoich ról komediowych, nie oznacza wcale, że w jego życiu prywatnym też panuje błoga sielanka.

Myślicie, że Cezary powinien zostawić tę historię dla siebie, czy dobrze się stało, że podzielił się nią z fanami?

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!