Wojciech Cejrowski od lat opowiada nie tylko o wielu podróżach, ale i komentuje życie polityczne. Sam jednak nigdy nie zdecydował się na start w wyborach, ale czy i teraz takie jest jego stanowisko? W najnowszym odcinku audycji „Studio Dziki Zachód” podróżnik powiedział, jak postrzega swoją przyszłość w świecie polityki.

Wojciech Cejrowski nie ukrywa swoich poglądów politycznych i szczerze mówi, co myśli o politykach. Wiele osób z pewnością pamięta jedno z jego nagrań, które opublikował na Facebooku w czasie kampanii wyborczej przed wyborami samorządowymi w 2015 roku. Na filmiku Cejrowski darł plakat Bronisława Komorowskiego, który później wyrzucił do kubła na śmieci. Ale czy sam nie miałby ochoty wejść do wielkiej polityki? W najnowszej audycji radiowej podróżnik szczerze powiedział, jak to widzi: – Jestem niekandydat, oczywiście... Jestem prywatnym przedsiębiorcą i to mi się podoba. Jestem kapitalistą. Nie mam zamiaru pogarszać swojego stanu życiowego poprzez angażowanie się w niedochodowe imprezy jakimi jest kandydowanie na cokolwiek – ocenił.

Po czym dodał: – Wolę zarobić miliard dolarów i podzielić się po drodze z różnymi osobami dając im pracę, niż okradać ludzi z miliarda dolarów, tak jak to robi rząd. Po to, żeby komuś rozdać kawałek tego co się ukradło. Rząd nie ma swoich pieniędzy, tylko wymusza na ludziach forsę, by komuś pomóc. (…) Mnie ta koncepcja pracy się nie podoba. (…)Powinno się zlikwidować podatek od emerytury, a nie dokładać im trzynastkę – ocenił poważnie Cejrowski.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!