Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że urodziły im się siedmioraczki – trzy dziewczynki i czterech chłopców! O tym wydarzeniu mówiły wszystkie ówczesne media, bo był to pierwszy znany przypadek takiej ciąży. Czas jednak leci szybko i dziś nie mają już sporej grupki niemowlaków, ale dorosłe dzieci.

Małżeństwo po latach wspomina, jaki szok przeżyło, kiedy dowiedziało się, że ich rodzina nagle powiększy się aż o siedmiu członków. To nie lada wyczyn, wychować takie stadko. Kenny powiedziała też o tym, że lekarze namawiali ją, by usunęła kilkoro z dzieci, dając tym samym szansę na rozwój pozostałym. Specjaliści obawiali się, że wszystkie siedmioro dzieci nie ma szans się rozwinąć. Usuwając te najsłabsze, pozostałe mogły urodzić się zdrowe i we właściwym czasie. Przyszła mama jednak nie zgodziła się na to i wszystko pozostawiła w rękach Boga. Okazało się, że wszystkie niemowlęta urodziły się zdrowe. Dziś jest szczęśliwa, że podjęła taką decyzję. Cieszy się, że ma piękną i dużą rodzinę.

Przypadek tych siedmioraczków był ważny dla lekarzy na całym świecie. Dzięki niemu zaczęli dokładnie badać rozwój dzieci w wypadku tak dużej ciąży mnogiej.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz