To może być największe zaskoczenie w „Big Brotherze”. Daniel Barłóg ogłosił, że chce dobrowolnie opuścić dom Wielkiego Brata. Zapewnił uczestników, że do nikogo nie ma żalu.

Wygląda na to, że „Big Brother” ma dla widzów ogromną niespodziankę. Daniel Barłóg ogłosił, że odchodzi z programu. – Właśnie ogłosił wszystkim uczestnikom, że czuje się niekomfortowo, brakuje jemu przestrzeni wokół siebie. Zapewnił, że nie ma do nikogo żalu i chce odejść. Pozostaje do dyspozycji Wielkiego Brata – czytamy na awpress.pl.

Daniel jeszcze przed wejściem do domu Wielkiego Brata przyznał, że ma misję. Chciał opowiadać uczestnikom o wierze, o Bilbii i przekazywać chrześcijańskie nauki. Na tle pozostałych domowników zdecydowanie się wyróżniał. Nie wchodził w konflikty, był też niechętny eliminacjom. A przypomnijmy, że w trzecim odcinku uczestnicy musieli wskazać kolegów/koleżanki, które nominują do opuszczenia programu.

Daniel swoją decyzję ogłosił podczas śniadania. Przyznał, że nie czuje się dobrze w programie. „Ja nie jestem sobą”, „po prostu mnie nosi”, „duszę się” – tłumaczył kolegom z programu.

Są i dodatkowe powody. Daniel stwierdził, że wie już, jak wygląda życie w odcięciu od świata zewnętrznego. Podobno bardzo tęskni też za partnerką, którą zostawił samą na ranczu. Z twitterowych wpisów fanów programu można wyczytać z kolei, że uczestnicy nie byli zadowoleni z jego decyzji. – Zostawiasz nas samych, pomyśl też o nas, nie bądź hipokrytą – usłyszał Daniel.

Czy rzeczywiście odejdzie z programu? O tym przekonamy się pewnie dopiero pod koniec tygodnia. Przypomnijmy, że co tydzień w niedzielę jedna osoba odpada z programu. W tym tygodniu nominowani są Maciek i Natalia. Być może jeśli Daniel opuści dom, nominowani uczestnicy dostaną jeszcze tydzień w programie.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!