To miał być po prostu kolejny i zwyczajny wypad ojca Joeya Mustaina z córką Stellą. Oboje cieszyli się swoim towarzystwem podczas kolacji w miejscowej restauracji Chick-fil-A, aż nagle zostali świadkiem czegoś naprawdę niezwykłego, dostali bardzo ważną lekcję życia!

 Bezdomny podróżnik wszedł do restauracji i zapytał, czy może mają jakieś resztki jedzenia. To, co stało się dalej, Joey postanowił opisać na Facebooku:

„Zabrałem dzisiaj moją córkę do knajpy w której często razem bywamy. Ona uwielbia go głównie ze względu na plac zabaw. Gdy po jedzeniu bawiła się szalenie z innymi dziećmi, zawołałem ją na deser. Znów usiedliśmy razem przy stole z którego mieliśmy oko prawie na całą restaurację. To właśnie wtedy dostrzegliśmy tę sytuację. Bezdomny wędrownik podszedł do jednego z kelnerów i spytał, czy jest szansa na to, aby dostał resztki jedzenia. Facet był brudny, a buty miał całe w błocie, włosy niedbale związane, a zarost sugerował, że od kilku dni się nie golił. Ludzie wokół trzymali go na dystans, ale to nie powstrzymało go od bycia uprzejmym. Stał w bezpiecznej odległości, żeby nie naruszać ich przestrzeni i w spokoju czekał na kierownika restauracji.
Gdy podszedł już do niego, słyszeliśmy, jak mówi, że bezdomny nie dostanie resztek, a normalny i ciepły posiłek taki jak wszyscy. Jedyną rzeczą której od niego wymagał to modlitwa za jedzenie. Bezdomny nie miał z tym absolutnie żadnego problemu. Kierownik położył rękę na ramieniu bezdomnego i razem zaczęli się modlić.

Dokładnie słyszałem ich słowa, które naprawdę chwyciły mnie za serce. Powiedziałem Stelli, żeby dobrze się przyjrzała, bo takiego widoku nie spotyka się często. To prawdziwa lekcja życia, jak się zachować i jak pomagać innym. Mam nadzieję, że moja córka i goście będący tego dnia w restauracji, zapamiętają na długo ten gest.”

Źródło: Facebook

Zostaw swój komentarz