Ta sytuacja mogła mieć naprawdę tragiczny finał! W miejscowości Wielącza (woj. lubelskie) zapalił się autokar, który wiózł dzieci na wycieczkę do zoo. Na szczęście żaden z uczniów nie został poszkodowany – informuje Kurier Lubelski.

Do zdarzenia w miejscowości Wielącza (woj. lubelskie) doszło w środę, o godzinie 9. Kierowca autokaru, którym podróżowały dzieci, zauważył, że spod maski wydobywa sie dym. Mężczyzna natychmiast wezwał funkcjonariuszy. Ci szybko zjawili się na miejscu. – Policjanci ustalili, iż kierowca autokaru, który wiózł dzieci ze szkoły podstawowej na wycieczkę do zamojskiego ZOO, zauważył dym wydobywający się spod maski silnika. Od razu zatrzymał pojazd i wyprowadził wszystkie dzieci oraz opiekunów na zewnątrz – powiedziała Dorota Krukowsko-Bubiła z zamojskiej policji. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną awarii autobusu. Udało się natomiast ustalić, że pojazd nie był kontrolowany przed wycieczką. Badanie alkomatem wykazało, że kierowca autobusu był trzeźwy.

se.pl

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz