Krzysztof Wielicki, kierownik Narodowej Zimowej Wyprawy na K2, przekazał niepokojące wiadomości. „Adam Bielecki miał wypadek. Będzie musiał spędzić kilka dni w bazie” – podał Wielicki w TVN 24. Na Bieleckiego spadł kamień i uszkodził mu czoło oraz nos. Nasz himalaista nie stracił przytomności. Akcja będzie jednak kontynuowana.

Jak doszło do wypadku? Rankiem 7 lutego Adam Bielecki wyszedł z bazy w towarzystwie Janusza Gołąba, kierownika sportowego wyprawy. Zaplanowali dojście do obozu pierwszego, gdzie mieli zamiar się zatrzymać. Jednak dziś, ani w najbliższych dniach nie zrealizują tych planów.

„Spadł na niego kamień. Doznał obrażeń czoła i nosa. Wymagał szycia. To głębokie obrażenia. Na pewno czeka go kilka dni rekonwalescencji” – dodał Krzysztof Wielicki.

W Narodowej Zimowej Wyprawie na K2 biorą udział, m.in. Denis Urubko, Piotr Tomala, Marcin Kaczkan i Adam Bielecki. Kierownikiem wyprawy jest Krzysztof Wielicki.

Polscy uczestnicy wyprawy na K2 planowali za trzy dni założyć obóz numer 3 na wysokości ok. 7000 m n.p.m. Po wypadku Bieleckiego będą zmuszeni te plany zweryfikować.

Szczyt K2 był do tej pory atakowany zimą trzy razy. Na przełomie 1987 i 1988 roku próbę podjęła międzynarodowa grupa pod kierunkiem Andrzeja Zawady, w 2003 roku ekipą dowodził Krzysztof Wielicki, a w 2012 roku próbę podjęli Rosjanie. Wszystkie zakończyły się niepowodzeniem. Żadna z ekip nie dotarła wyżej niż na 7650 m n.p.m.

Źródło: fakt.pl

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!