Któregoś dnia po powrocie ze szkoły 9-letni Owen Sambol usłyszał na swoim podwórku tajemniczy głos. Chłopczyk skojarzył go z płaczem i jękami. Jednak po chwili, gdy zaczął się zbliżać do miejsca, skąd dochodziły, usłyszał coś jeszcze.

Ktoś cicho wołał o pomoc. Rezolutny malec nie wystraszył się, ale podszedł bliżej. Okazało się, że na dole schodów, tuż za domem leżał starszy człowiek. Było ślisko, więc chłopczyk zrozumiał, że ten musiał poślizgnąć się na jednym ze schodków i spaść.

Mama Owena jest strażakiem. Chłopczyk pobiegł więc szybko do domu, by poinformować ją o całej sytuacji i zadzwonić po pogotowie. Kobieta szybko zadzwoniła po karetkę, a jej mąż zabrał starszego pana do domu, ponieważ ten był wyziębiony, a na dworze był mróz – podaje Little Things.

Dzięki temu malcowi, staruszek trafił pod opiekę lekarzy. Nie wiadomo, jak długo leżałby na mrozie, gdyby nie on. Rodzice 9-latka są dumni z syna. Cieszą się, że zachował się tak odpowiedzialnie.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz