85-letni staruszek poślubił piękną, 25-letnią kobietę. Z uwagi na podeszły wiek męża kobieta zdecydowała, że po ślubie powinni mieć osobne sypialnie. Uznała, że spędzenie wspólnie całej nocy poślubnej może zbyt nadwyrężyć zdrowie jej starszego małżonka.

Po uroczystości ślubnej przygotowała się więc do snu i w łóżku oczekiwała na nieuniknione pukanie do drzwi. Oczywiście wkrótce je usłyszała i kiedy otworzyła, zobaczyła swojego 85-letniego małżonka gotowego na noc poślubną.

Para skonsumowała małżeństwo. Wszystko przebiegło pomyślnie i zadowolony dziadek opuścił żonę gotową już do snu.

Kilka minut później kobieta ponownie usłyszała pukanie do drzwi. Był to jej małżonek znów chętny do działania. Nieco zaskoczona zgodziła się i para znów wylądowała w łóżku. Gdy nowożeńcy skończyli, dziadek pocałował żonę, życzył jej dobrej nocy i poszedł do swojego pokoju.

Kiedy jednak już zasypiała usłyszała… kolejne pukanie do drzwi. Jak można się domyślić, był to jej mąż. Mężczyzna wrócił świeży jak 25-latek i gotowy do akcji. Panna młoda była tym razem trochę niezdecydowana, ale ostatecznie małżonkowie po raz kolejny poszli do łóżka.

Gdy skończyli się kochać po raz trzeci tej nocy i staruszek chciał się udać do swojej sypialni, żona pochyliła się i powiedziała:

– Jestem naprawdę pod wrażeniem, że w Twoim wieku możesz robić to tak długo i tak często. Byłam z chłopakami trzy razy młodszymi od Ciebie, którzy nie mogli robić tego częściej niż raz, w czasie jednej nocy. Jesteś naprawdę wspaniałym kochankiem…

Dziadek nieco zawstydzony spojrzał na żonę i ze zdziwieniem zapytał:

– Czy ja już tutaj dzisiaj byłem???

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz