Zdjęcie biegnącej 75-latki, która na trasie nad Morskie Oko wyprzedza fasiąg “wypełniony Januszami i Grażynami”, zostało na Facebooku nazwane “biegową fotą roku”. Podczas biegu pani Barbara minęła aż pięć takich wozów.

Kilka dni temu 75-letnia Barbara Prymakowska udostępniła na Facebooku zdjęcia ze swoich przygotowań do maratonu. Widzimy na nich, jak pani Basia biegnie na popularnej trasie do Morskiego Oka.

Wśród zdjęć pokazujących m.in. tatrzańskie krajobrazy, znalazło się jedno, które rozgrzało portale społecznościowe. Widzimy na nim 75-letnią panią Barbarę, która biegnie z uśmiechem na twarzy i wyprzedza fasiąg wypełniony po brzegi turystami.

“Wyprzedzałam furmanki z młodzieżą. Aktywność wstydliwa, a koników żal”
– skomentowała pani Basia.

Opublikowany przez Barbara Prymakowska Wtorek, 24 lipca 2018

Biegowa fota roku

Jak dowiadujemy się ze strony Biegologia.pl, która udostępniła zdjęcie biegaczki, pokonanie całej trasy zajęło jej niecałą godzinę. W tym czasie krzepka 75-latka wyprzedziła aż pięć wozów z turystami:

“To jest po prostu biegowa fota roku. 75 letnia Basia Prymakowska biegnie nad Morskie Oko i wyprzedza wóz wypełniony Januszami i Grażynami, którzy wiozą dupska w Tatry. Pani Basia ogarnęła całą trasę w niecałą godzinkę wyprzedzając po drodze aż 5 takich “turystycznych” pojazdów.”

To jest po prostu biegowa fota roku ? 75 letnia Basia Prymakowska biegnie nad Morskie Oko i wyprzedza wóz wypełniony…

Opublikowany przez Biegologia.pl Środa, 25 lipca 2018

Zdjęcie pani Basi zostało okrzyknięte “biegową fotą roku” i wywołało falę komentarzy. Internauci jednogłośnie podziwiają w nich panią Barbarę.

“Zbieram szczękę z podłogi. Ja bym chciała po pierwsze: dożyć takich lat, a po drugie, jakbym dożyła tych lat, móc, chociaż chodzić bez niczyjej pomocy… niesamowite… podziwiam!”

“75? Chcę dożyć tego wieku, być w takiej formie i tak wyglądać!”

W komentarzach ponownie doszło też polemiki pomiędzy osobami, które uważają, że konne zaprzęgi powinny funkcjonować oraz zwolennikami ich zakazania.

“Brawa dla Pani Basi, ale trochę mniej obraźliwie dla tych, którzy jechali wozem. I nie chodzi o to, że zostali nazwani Januszami, ale o tolerowanie wyborów innych, a nie jedynej “słusznej” postawy.”

W odpowiedzi inni napisali:

“Jak można tolerować taki wybór, w którym chodzi o znęcanie się nad tymi biednymi koniami?”

“Ciekawe czym podróżowali ludzie dopóki nie było samochodów hmmm… niech zgadnę.”

“Szacun. Super kobieta. Do tych co są na wozie, czuje odrazę. Wstyd mi za nich.”

“Sam wchodziłem i mijałem Panią Basię. Wielkie brawa, a co do ludzi jadących w wozach to, zrozumiałbym jakby to jechali starsi ludzie albo dzieci, ale byłem i widziałem – większość to ludzie młodzi i to w pełni zdrowi, także wstyd.”

Konie wciąż pracują ponad siły

Temat przepracowanych koni wraca co sezon. Na trasie do Morskiego Oka w każdym roku dochodzi do wypadków z ich udziałem. Zwierzęta padają z przemęczenia. Niestety, mimo protestów organizacji walczących o prawa zwierząt, Zarząd Tatrzańskiego Parku Narodowego nie zamierza rezygnować z zaprzęgów konnych na szlaku.

Źródło: kobieta.gazeta.pl

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!