10 lipca 1973 roku 22-letnia Olga Hepnarová wjechała samochodem ciężarowym w praski przystanek tramwajowy pełen ludzi. Zabiła 8 osób, a 12 poniosło poważne obrażenia.

W trakcie procesu powiedziała, że gdyby mogła, zrobiłaby to samo ponownie. Była ostatnią kobietą skazaną na śmierć w Czechosłowacji. Nakręcono o niej film ”Ja, Olga Hepnarová”, w którym główną rolę zagrała polska aktorka Michalina Olszańska.

Zanim dziewczyna dopuściła się tej strasznej zbrodni, napisała do gazet list, w którym tłumaczyła dlaczego postanowiła zostać morderczynią: „Jestem samotnikiem. Człowiekiem zniszczonym przez ludzi. Mam wybór – zabić siebie albo innych. Wybieram zemstę. To zbyt proste, by opuścić ten świat cichym samobójstwem. (…) Mój wyrok: Olga Hepnarová zostanie ofiarą swojego własnego bestialstwa, skazaną na karę śmierci” – przeczytałyśmy w Weekend.gazeta.pl

Olga była córką wziętej dentystki i urzędnika bankowego. Ale coś w ich rodzinie nie działało. Dziewczynka już w wieku 13 lat próbowała popełnić samobójstwo, przez co rodzice postanowili umieścić ją w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Tam zagubiona dziewczynka, która najprawdopodobniej miała depresję i zespół Aspergera, została zmuszona do przebywania w jednym miejscu z schizofrenikami, maniakami i osobami z zaburzeniami, także tymi agresywni. Nic dziwnego, że próbowała stamtąd uciec. Złapali ją sanitariusze i otumanili lekami. W takim stanie została przywiązana pod prysznicem i maltretowana – pobiły ją tez do krwi inne pacjentki szpitala. Prawdopodobnie wtedy dziewczyna znienawidziła ludzi.

Jeszcze jako nastolatka wyprowadziła się z domu rodziców i zamieszkała sama w przyczepie. Nie wiadomo, kiedy zaczęła myśleć o zemście na ludziach, za to, co ja w życiu złego spotkało. Po szkole podstawowej zdała prawo jazdy i zatrudniła się jako kierowca w stołecznych Zakładach Transportowych Poczt i Telekomunikacji. Dlatego też właśnie wybrała samochód jako narzędzie zbrodni. Wynajęła wielki i trudny w prowadzaniu samochód i krążyła po mieście w poszukiwaniu idealnego miejsca. Kiedy znalazła odpowiedni przystanek tramwajowy, wjechała w niego z premedytacją, dodając gazu. Trzy osoby zginęły na miejscu, pięć w drodze do szpitala. Kolejnych dwanaście odniosło poważne obrażenia.

Dziewczynę skazano na karę śmierci. W trakcie procesu przyznała się do winy i oznajmiła, że niczego nie żałuje. Zrobiła to, bo sama czuła się ofiarą i w ten sposób chciała ukarać swoich oprawców. Olga Hepnarová była ostatnią kobietą, na której wykonano wyrok śmierci w Czechosłowacji. Miała wtedy 24 lata.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz