2-letnia wojowniczka pokonała raka w 4 stadium po 450 dniach wyczerpującej terapii.

Nerwiak zarodkowy to nowotwór, który dotyka dzieci poniżej 5 roku życia. Jest efektem „niedojrzałych komórek nerwowych” i może rozwinąć się w różnych częściach ciała.

Leczenie obejmuje operację, chemioterapię, radioterapię, przeszczep szpiku kostnego czy immunoterapię. Leczenie zależne jest od tego w jakiej fazie jest rak. Przeżywalność statystycznie wynosi powyżej 50%.

Jednak niech nie zmylą Cię statystyki. Nerwiak zarodkowy może być wyjątkowo oporny na leczenie, szczególnie gdy u dziecka zdiagnozuje się go w fazie czwartej.

Molly Hughes, która ma niecałe 2 latka, została zdiagnozowana z nerwiakiem zarodkowym w 2017. Jej matka, Chelsea Hughes, powiedziała w wywiadzie, że rak rozprzestrzenił się praktycznie po całym ciele dziewczynki.

Molly przeszła intensywne leczenie. Przez 15 miesięcy mała spędziła 130 dni w szpitalu, gdzie otrzymywała chemioterapię, przeszczepiono jej komórki macierzyste, przeszła operację, radiację i immunoterapię.

– „Jesteśmy wdzięczni, że przetrwała terapię. Było ciężko. Chorowała bardzo mocno. Leczenie jest bardzo ciężkie dla organizmu dziecka” – mówi matka.

Chelsea powiedziała też, że terapia spowodowała utratę słuchu u dwulatki i musi teraz nosić aparat słuchowy.

Po pięciu seriach chemioterapii, Chelsea otrzymała ważny telefon.

– „Prawie osunęłam się na ziemię, gdy zadzwonili, a później przytulałam ją przez jakieś 5 minut bez przerwy” – wspomina matka.

Mała dziewczynka, która przeżyła w swoim krótkim życiu więcej, niż niektórzy w ciągu kilkudziesięciu lat, weszła w fazę remisji. Rodzina była wniebowzięta.

Aby świętować dobre wieści, rodzina postanowiła wybrać się z Molly na plażę. W trakcie leczenia dziewczynka nie mogła bawić się w wodzie, a bardzo to lubi. Teraz może już radośnie pluskać się ile tylko chce.

Podczas gdy rodzina Molly cieszy się z remisji, Chelsea nadal prosi wszystkich o modlitwę.

– „Nerwiak daje duże ryzyko nawrotów, więc rozpoczęliśmy wczoraj terapię lekami, które mają to powstrzymać. Zajmie to kolejne dwa lata i co trzy miesiące Molly będzie przechodzić badania. Wiele osób twierdzi, że jest już zdrowa, ale w praktyce przez kolejne pięć lat nie mamy pewności. Obecnie jednak jest w fazie remisji, a badania nie wskazują na powrót choroby.”