Lauren Wade zginęła w marcu 2015 roku, ale dopiero teraz osoby odpowiedzialne za śmierć 2-latki przyznały się do winy. 37-letnia Margaret Wade, która urodziła dziewczynkę i jej partnerka 38-letnia Marie Sweeney były oskarżone o zabójstwo dziecka, ale ostatecznie odpowiedzą za śmierć wyniku zaniechania. Kobiety nie dbały o córkę oraz dwoje innych dzieci – nie dawały odpowiedniego pożywienia, nie myły i nie sprzątały domu. Gdy Lauren zabierano do szpitala, jej ciało pokrywało tysiące wszy i pcheł.

Lauren Wade mieszkała z matkami i rodzeństwem w Glasgow. Jak dowiedział się „The Sun”, kiedy Marie Sweeney i Margaret Wade postanowiły ponownie zostać rodzicami, zwróciły się o pomoc do przyjaciela Wade. Miał on zostać dawcą spermy. Ponieważ kobiet nie było stać na zabieg in-vitro do poczęcia doszło w sposób naturalny.

Po przyjściu dziewczynki na świat mężczyzna był obecny w jej życiu. Czasami odwiedzał kobiety i jak powiedział dziennikarzom – Lauren była w dobrym stanie. Przyznał jednak, że Wade i Sweeney nie dbały o porządek. Często zmieniały mieszkania, które po pewnym czasie zaczynały przypominać ruiny. Na podłogach zalegały opakowania po jedzeniu, niedopałki po papierosach i wypalonych skrętach.

Ojciec dziewczynki stracił z nią kontakt, gdy wsadzono go do więzienia. O jej śmierci dowiedział się z mediów. Oświadczył, że był wówczas wstrząśnięty.

Kiedy w 2014 roku rodziną zaczęli interesować się urzędnicy, a pielęgniarka szkolna dokonała kilku niezapowiedzianych wizyt i odkryła przerażające warunki, w których żyły dzieci, matki wzięły się za siebie. Uprzątnęły bałagan i dostosowały się do wytycznych pracowników socjalnych.

Po kilku miesiącach wróciły jednak do starych przyzwyczajeń oraz zażywania narkotyków. Dzieci chodziły brudne i niedożywione. Po mieszkaniu walały się worki ze śmieciami i gnijące jedzenie. Wszędzie było pełno much i robaków. Lauren podobnie jak jej rodzeństwo miała wszy, a na głowie łyse placki.

Do śmierci dziewczynki doszło w wyniku powikłań po przeziębieniu. Osłabiony brakiem jedzenia organizm, nie był w stanie zwalczyć infekcji. Kiedy straciła przytomność, kobiety wezwały ambulans, ale na ratunek było już za późno. Lauren zmarła 30 minut po przybyciu do szpitala.

Ratownicy medyczni, których prokuratura wezwał na świadków zeznali, że ciało dziewczynki było pokryte insektami – wszami oraz pchłami. Po wniesieniu jej do szpitala, zauważyli, że nosze „zrobiły się czarne” od robactwa. Byli zmuszeni przeprowadzić w karetce dezynsekcję. Wspominali także, że dziewczynka była bardzo brudna, podobnie jak jej ubranie. Na podstawie zapachu, ocenili, że nie myto jej od dłuższego czasu.

Do niedawana Sweeney i Wade przebywały na wolności, jednak po tym jak przyznały się do zaniedbywania dzieci oraz śmierci przez zaniechanie, sąd zdecydował o cofnięciu kaucji. Obie trafiły do aresztu, gdzie będą przebywać do czasu wydania wyroku. Ma to nastąpić na początku nowego roku.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!