Dramatyczne nagranie krąży w sieci. Matka z dzieckiem siedzi na ławce na stacji metra. Nagle dziecko biegnie przed siebie i spada wprost na tory.

Taki widok rzeczywiście jest przerażający i może sparaliżować. Dziecko biegnące za zabawką to wcale nie aż tak niecodzienny widok. Wiele razy zdarza się, że nieupilnowany maluch nie mając świadomości zagrożenia, wbiega wprost pod rozpędzone auto, czy spada ze schodów. W takich chwilach reakcja opiekunów musi być natychmiastowa.

W tym przypadku czas reakcji jest jednak zaskakujący. Matka, widząc, że dziecko spadło, powinna albo sama natychmiast rzucić się na pomoc, albo poprosić kogoś młodszego. Tu natomiast wszyscy byli zagubieni i nie wiedzieli co robić. Kilka osób podeszło wraz z matką do skraju peronu, są widać poruszeni, ale nie na tyle, by zeskoczyć i pomóc matce podnieść dziecko. Czy to strach przed ewentualnym wypadkiem sprawił, że kilkoro osób patrzyło z przerażeniem na zdarzenie?

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!