19-letni Radek zaginął w Sylwestra. Makabryczne odkrycie na bagnach

Przez półtora miesiąca bezskutecznie poszukiwano Radosława Zalewskiego. Pewne było tylko to, że 19-latek z Ostrowa pojechał samochodem na Sylwestra do Olsztyna. Tam ślad się po nim urwał. W piątek rano dokonano makabrycznego odkrycia – jego ciało znaleziono na bagnach. Co się wydarzyło?

– Przez kilka godzin nie byliśmy pewni, czy płetwonurkowie odnaleźli zwłoki Radosława Zalewskiego,chociaż wszystko wskazywało na to, że to jednak zaginiony. Znaleźliśmy przy nim bowiem m.in. jego telefon komórkowy (…) 19-latek był ubrany w ciuchy, w których widziano go 31 stycznia. Teraz mamy już pewność. Identyfikacji zwłok dokonała matka 19-latka. Potwierdziła, że to jej syn – mówi Fakt 24 asp. Rafał Prokopczyk, oficer prasowy KMP w Olsztynie. – Składamy kondolencje rodzinie i przyjaciołom.

Od początku lutego policjanci z Olsztyna przeczesywali jezioro, kilka stawów, rozlewiska, oraz rzekę Łynę aż do ulicy Radiowej w Olsztynie. Przy pomocy płetwonurków badali też teren trudno dostępny i bagienny, na którym ostatecznie natrafiono na zwłoki Radosława Zalewskiego. Ciało znajdowało się pod wodą i było przykryte lodem.

31 grudnia ub. r. Radosław Zalewski pojechał do Olsztyna, by świętować nowy rok. Towarzyszył mu kolega Konrad, który wynajmuje mieszkanie przy olsztyńskiej ulicy Stawigudzkiej. To właśnie tam odbyła się sylwestrowa impreza.

O godzinie 23:06 ostatniego dnia ubiegłego roku zarejestrowano ostatnie logowanie 19-latka na Facebooku. Wcześniej przypadkowy przechodzień znalazł na ulicy Chabrowej, koło Żabki, portfel Radosława.

Do tej pory policjantom nie udało się ustalić przyczyny i okoliczności śmierci Zalewskiego. Nie wiadomo też, jak to się stało, że 19-latek znalazł się w pobliżu rozlewiska i bagna, w którym znaleziono jego ciało. Na razie nikt nie został zatrzymany przez policję w tej sprawie, nikomu też nie postawiono żadnych zarzutów. Śledztwo jest w toku.