19-letni Noah Riley zgłosił się na policję i przyznał do tego brutalnego czynu – oblał kota benzyną i podpalił.

Do dramatu doszło na tyłach domostwa byłego strażaka, który szybko zauważył ogień i pobiegł go ugasić.

Ranne zwierzę było całe pokryte benzyną, a na jego głowie znajdowała się petarda, do której ogień na szczęście nie dotarł. Zwierzę było związane, aby nie mogło uciec. Ciężko rannego kota natychmiast przewieziono do kliniki weterynaryjnej Purdue Animal Hospital, gdzie lekarze długo walczyli o jego życie.

Biedactwo było tak wycieńczone, że nawet nie próbował się wyrywać, choć bez wątpienia bardzo cierpiał. Jak stwierdził jeden z weterynarzy:

Wyglądało, jakby zdawał sobie sprawę, że tylko spokój może go uratować w tej sytuacji.

Gdyby nie to, że podczas tego dramatu leżał w kałuży, która częściowo zahamowała płomienie, niewątpliwie zginąłby na miejscu.

Dyrektorka organizacji Animal Welfare League of Montgomery County, Misha Anderson, powiedziała, że nigdy nie widziała tak bestialskiego potraktowania żywej istoty.

Do tej pory koszt leczenia zwierzęcia wyniósł już ponad 1000 dolarów, a to jeszcze nie koniec. Na całym świecie liczni darczyńcy poruszeni jego tragedią składają datki na jego leczenie.

Mamy nadzieję, że kiedy wyleczone zostaną rany na jego ciele, zagoją się również rany zadane psychice zwierzęcia.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz